czwartek, 10 października 2013

Rozdział 1

Rozdział 1.

Kiedy się przebudziłam, zobaczyłam za oknem matkę z dzieckiem. Pobiegłam po aparat, chciałam uwiecznić ten moment kiedy to matka odprowadza dziecko do szkolnego autobusu.
Popatrzyłam na budzik, było wpół do siódmej. Włączyłam na full wieże akurat leciała moja ulubiona piosenka Avicii - You Make Me. W rytm muzyki poszłam do łazienki, wzięłam szybki prysznic. Wysuszyłam ciało i włosy. Już miałam wychodzić ale spojrzałam w lustro. Nigdy się nie malowałam, ale ostatnio mama kupiła mi kosmetyki.
Pomyślałam zawsze musi być ten pierwszy raz. Wzięłam do ręki tusz do rzęs i zaczęłam się malować, później doszła do tego kredka i błyszczyk do podkreślenia moich ust. Na koniec zostawiłam włosy w artystycznym nieładzie. Byłam prawie gotowa do wyjścia do szkoły, został tylko ubiór.
Podeszłam do garderoby. Wybrałam krótką sukienkę w kwiaty, brązową torebkę i sandały do tego dobrałam dodatki i byłam już gotowa.
Zbiegłam na dół.
- Cześć mamo - dałam jej buziaka w policzek na przywitanie. Jak zwykle czekała na mnie ze śniadaniem. Ale coś nie grało, nic nie odpowiedziała
- Wszystko w porządku? - zapytałam.
Mama otrząsnęła się i w końcu odpowiedziała.
- Tak tak, ale zaniemówiłam na Twój widok. Wyglądasz ślicznie słoneczko.
- Jejku daj spokój widziałaś mnie już w tej sukience - zarumieniłam się mimo woli.
- Ale dziś jest coś nie tak. Czyżby moja mała dziewczynka się dziś pomalowała?
- Mamo przestać! - powiedziałam z uśmiechem na twarzy - Chciałam Ci powiedzieć że dziś jadę do szkoły z Balze. Dostała nowe auto.
- W porządku. Dziś jadę do babci wrócę późno dasz sobie radę?
- Tak mamo mam już siedemnaście lat.
Wróciłam się jeszcze do pokoju po aparat. Kiedy wyszłam przed dom przyjaciółka już czekała w swoim nowym czarnym jeepie. Zaniemówiłam marzyłam o takim, a teraz moja najlepsza przyjaciółka ma taki.
Wsiadłam do auta, przywitałam się z Blaze i powiedziałam.
- Teraz nie pozbędziesz się mnie tak łatwo wiesz ?
Blaze ze śmiechem powiedziała - Tak wiem wiem. To co jedziemy ?
- Jedziemy !

Przyjechałyśmy razem z dzwonkiem. Szybko pobiegłam do szafki i wyjęłam potrzebne podręczniki na pierwszą lekcje. Miałam biologię w klasy 103.
- Ej Blaze widzimy się na lunchu ?
- Tak tak, leć już bo się spóźnisz !
Już byłam pod klasą kiedy Ashley ze swoją świtą zatrzymały mnie.
- Możecie mnie zaczepić później? Zaraz lekcja się zacznie. - powiedziałam do całej trójki.
Ashley się tylko zaśmiała. - Mam prośbę, a raczej żądanie. Dziś jest mecz koszykówki. Zrobisz zdjęcia mojemu chłopakowi. Mamy rocznicę i chce mu podarować coś wyjątkowego.
- Dlaczego akurat ja? Masz tylu fotografów w szkole.
- Bo Ty zrobisz to za darmo, jak nie to pamiętaj że mam na Ciebie haka - z impetem się zaśmiała i odeszła.
Niestety z Ashley znam się od małego. Byłyśmy nawet przyjaciółkami, ale przyszedł czas gdzie jej rodzice wygrali miliony i tak się ode mnie odsunęła. A ten hak? To jest taki że ma moje nagranie kiedy śpiewam i tańczę jak kaczka.
To były wygłupy. Bawiłyśmy się razem. Ona też miała takie nagranie ale je spaliła tak samo jak nasze wspólne zdjęcia.
Zobaczyłam że nauczyciel został zatrzymany przez sekretarkę, więc szybko wślizgnęłam się do klasy. Zajęłam ostatnią wolną ławkę.
Na biologie chodziła Ashley, Kendall i Kylie. Chodzili również chłopcy ze szkolnej drużyny. W klasie byli wszyscy prócz Nathana. Bez zastanowienia wiedziałam że mu się trening przedłużył. Jest pupilkiem gościa z biologii więc może się spóźniać na lekcje. I gdzie tu sprawiedliwość ?
Tak jak mówiłam Nathan sie spóźnił. I jego wymówka zgadnijcie TRENING SIĘ PRZEDŁUŻYŁ! Nie nowość. Biologia szybko minęła, bez żadnych rewelacji.
Wychodząc z klasy, Kendall mnie popchnęła i upadłam. Po całym korytarzu rozsypały się poje rzeczy. Gdy się podnosiłam zobaczyłam że w pokrowcu nie mam aparatu, z przerażeniem szukałam go wzrokiem. Nagle ktoś z mną mówi moje imię.
- Ronnie, to chyba twoje.


CDN ..

STRÓJ RONNIE.  



I jak wam się podoba pierwszy rozdział? 
Piszcie swoje opinie w komentarzach :)
Jestem początkująca więc liczę na jakąś pomoc co mogę zmienić w moich opowiadaniach.
Już jutro piątek! 
Pozdrawiam.
A.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz